Już ponad połowa, nie mogę w to uwierzyć. Biegam w każdą pogodę, te ciepłe dni są najbardziej wymagające dla organizmu, te zimniejsze pozwalają osiągać ciekawe czasy. Starcza mi kondycji aby codziennie spróbować koło 10 – 11 km. W soboty półmaratony.

 

Jak sądzę w sierpniu uda mi się zakończyć rywalizację. Tym bardziej że wraz z Elą, Waldkiem weźmiemy udział w półmaratonie w Krakowie.