Geneza powstania strony

Oczywiście chęć podzielenia się swoim doświadczeniem, doświadczeniem amatora, który na własnych błędach odkrywa te dobre i lepsze strony biegania.

Ostrzegam iż powtarzanie naszych biegów wymaga zapoznania się z opinią lekarza lub farmaceuty, gdyż każdy niewłaściwie przygotowany bieg zagraża Twojemu życiu i zdrowiu.

Materiały na stronę będą umieszczane po każdym istotnym dla mnie biegu, ciekawym wydarzeniu.

Żywię nadzieje iż kolejne lata pozwolą wrócić do trybu biegania w grupach a biegi wirtualne staną się rzadkością i folklorem, nie ma jak wspólny bieg i wspólne zjednoczenie w blokadzie miasta.

Mój zespół, moja mała prywatna ekipa

Przygodę z bieganie rozpocząłem dzięki mojej drugiej lepszej połowie Eli, biegamy wspólnie osobno oraz z naszą córką Halką. Moje początki sięgają udziału w Półmaratonie we Wrocławiu jako kibic. Atmosfera tego wydarzenia i miejsca, pozytywni ludzie, trwale odcisnęło piętno. Kolejne biegi odbywały się najczęściej poprzez zapisywanie mnie na bieg, o którym nie wiele … oprócz dystansu … wiedziałem.  W niektórych biegłem wraz z Halką w wózku, jeśli organizator pozwalał na takie wydarznie, niezależnie od rodzaju i stanu nawierzchni biegliśmy razem.

Nie ma lepszej sytuacji dla biegacza kiedy ma swojego własnego kibica blisko siebie i może liczyć na jego doping w każdej chwili.

Ela
Halka
Sławomir
Zawodnicy

Bad Company

Spotykamy sie na tych samych zawodach, biegniemy wspólnie bądź osobno, jedni specjalizują sie w biegach po asfalcie, jedni zrobili Koronę Półmaratonów, inni są świetni w biegach górskich. W kolejnosci alfabetycznej.

Maciek, Maciek, Michał, Waldek.

Historie naszej kompanii siłą żeczy pojawią się przy okazji różnego rodzaju zawodów.