Udało się

bieg zakończył się sukcesem. Oznacza to że cało dotarłem do mety, otrzymałem medal, do tego wszystkiego mam wszelkie powody świętować sukces w związku z osiągnięciem osobistego rekordu.

Mój czas 01:00:29 oraz kilka dodatkowych szczegółów można odnaleźć na stronie Data Sport. 

Kategoria wiekowa dość ciekawa. Powyższy materiał to część z dyplomu jaki wygenerowałem ze wspomnianej już DS.

W Jakuszyckiej 12 wziąłem udział po raz drugi. Nie zawiodłem się po raz kolejny.  Ale od początku. Pakiet startowy można było odebrać dzięki kodowi QR.

Użycie go pozwoliło na ominiecie szeregu formalności co z uwagi na COVID (którego na wakacjach nie ma ? ), i samą chęć załatwienia sprawy bardzo przydatne. Nowość jaka mi się spodobała gratuluję organizatorom.

W pakiecie znalazłem opaskę czołową, rabat w przypadku skorzystania z dobrodziejstwa Term Cieplickich oraz woucher na posiłek po biegu. Fatum przeznaczenie, woucher zgubiłem (Twój Łukaszku też ) natomiast w Termach Cieplicki byliśmy dzień wcześniej ?. Może zniżka przyda się w przyszłości.

Sama trasa bardzo … różnorodna, biegliśmy po leśnych wybitnie błotnistych drogach, w moim odczuciu bardzo niebezpiecznych, wymagających sporego skupienia jak i po drogach asfaltowych oraz szutrowych.

  

Bieg kończyła mokra głęboka i bagnista trawa + błoto, śliskie podłoże, które po świetnym zbiegu bardzo szybkim okazał się być wywrotowym i niebezpiecznym.