Właśnie mija tydzień od półmaratonu w Krakowie. Stopa przeszła dziś test na dystansie 5 kilometrów. Czy nowe buty i zmiana stylu – czyli włączenie – rolowania i rozgrzewania pozwolą na zintensyfikowanie aktywności ?

We wtorek, a może poniedziałek, któż to spamięta zarejestrowałem się do lekarza – w sumie to ortopedy _ ni wiem czy to lekarz bo lekarz z definicji leczy a ja już byłem u drugiego i nic konstruktywnego nie wyszło. Po prostu się nie nadaję.

Tym razem otrzymałem, czy też awansowałem na wyższy level. Zdjęcie roentgena oraz przyrzeczenie USG stawu skokowego.

Czekam na USG bo, zdjęcie okazało się takie jak zawsze w moim przypadku – nic ciekawego zobaczyć nie można.

Mimo iż w czwartek poczułem się zdecydowanie lepiej, dopiero dziś się przebiegłem. Mogłem pobiec bo znalazłem wolną chwilę, bo uznałem że pora na test.

Nie biegłem mocno, 27:43 min – 5,5 km. Warto i powinienem wspomnieć o pogodzie … ostatki ?. Za każdym razem jak biegnę w taką pogodę mam wrażenie, że to ostatni raz. Nie sprawdziło się jak do tej pory.

Planuję biegać coraz dłuższe odległości, nie prowokować przedłużania kontuzji. Z nogą wyraźnie coraz lepiej. Oznacza to jednak że muszę więcej uwagi poświęcić na rozciąganie się.