Trasa na przełaj.
Kilka zdjęć, kilka ciekawych miejsc. Mam nadzieję uda mi się zamieścić zdjęcia jakie udaje mi się zrobić na trasach biegowych. Zdecydowanie warto. Przykładem jest właśnie ta trasa.

Rozpoczynam trasę tak aby mieć możliwość wykonania okrążenia. Oznacza to rozpoczynanie biegu koło świetlicy w Karwianach w górę pod wiadukt, następnie w prawo po polach na ulicę. Do skrzyżowania na Wysokiej to około 4 km. Bieg w bardzo różnych warunkach, po polu i ulicy. Tak żle i tak niedobrze ? biegnąc śród pól skazuje się na trasy rozjeżdżone przez sprzęt ciężki. Stopy używają bardzo nierównego podłoża, spadam czasem na środek bądź na zewnętrzną. Plusem są widoki, brak ruchu samochodowego, spokój.
Bieganie po ulicy wiąże się z koniecznością maksymalnego skupienia, wykonywania ruchów przewidywalnych dla kierowców. Może doczekamy się chodnika do Wysokiej ? ale to przyszłość ? odległa i niepewna.
Stałym punktem był dla mnie tor na Partynicach, część oddana dla pieszych oczywiście. Utwardzone ścieżki, odpowiednie dla stawów, kolan, itp. Miejsce to jest zdecydowanie doceniane przez biegaczy. Odpowiednie za dnia lub z dobrym własnym oświetleniem, tor wbrew wcześniejszym zapewnieniom władz nie został wyposażony w latarnie. Ot taka sytuacja

Jesienna atmosfera, sporo słońca niesie mnie w kierunku ul. Niebieskiej. Biegnę przez odremontowane lecz nieczynne jeszcze torowisko. Tak jak zawsze trudno wpasować rytm i długość kroku w odległości między przęsłami. W tym miejscu stanie niedługo stacja i bieganie jakie uskuteczniałem do tej pory może być wyjątkowo trudne.

Dobiegam wreszcie do mostu … teraz białego krótkiego mostku, właściwie. Jego starsza wersja jest widoczna na stronie głównej. W sumie dobry stan techniczny nie wyklucza posiadania grafity.

Dalej do niebieskiej i mijając Topacz do domu. Ten bieg to 14 km, spokojny bieg, dowód na średnią kondycję.
