781 km w połowie

Dziś ostatni dzień roku, chcąc ogarnąć połowę dystansu 781 kilometrów – Ze wschodu na Zachów, przebiegłem 24 km. Łatwo nie było ? …

Śniegu nie ma, jak w sam raz w sylwestra zapowiadają deszcz. Możliwe że pierwszy raz zobaczę deszczowe fajerwerki.

Ale od początku buty „styrałem” botem niemiłosiernie. Trasy poza asfaltem, kostką brukową nie nadają się do niczego. Pieszo jesteśmy odcięci od świata ?

 

Udało mi się miłym akcentem zakończyć ten rok. Chciałem ukończyć znaczącą część biegu „781” udało mi się zrobić połowę.

Sprawdziłem, jak wyglądał 2021 rok. Kilka statystyk, rekordów. Z zawodów uzbierało się niewiele, Jakuszyce, Kraków. Bieg z północy na południe ukończony, ze wschodu na zachód rozpoczęty.

Przebiegłem ponad 1 700 km, w porównaniu do 2021 roku prawie o połowę więcej. Poważniejsza kontuzja zatrzymała mnie w październiku. Kilka wizyt u lekarza pozwoliło na postawienie diagnozy ? należy się uspokoić ?

Biegać mniej, Rozciągać się.

Niech żyje NOWY ROK.