Nie ma już nic, jesteśmy  … wolni

Udało się zakończyłem „Biegowo Wschód Zachód 781 km”. Hmm oznacza to że przebiegłem Polskę wzdłuż i wszerz? Z południa na północ i ze wschodu na zachód z pewnością. Czy było trudno ? miejscami z pewnością tak. Kulminacja biegu wypadła na okres zimowy co oznacza że walczyłem z wszelką pogodą.

Nie można ukryć, że bieganie w temperaturach poniżej 0C, w deszcz a w szczególności w śnieg, padający śnieg. To sama przyjemność.

Nie zapomnę wpadającego do butów błota pośniegowego, po przejechaniu samochodu. Odpukać w niemalowane drewno nie tylko się nie rozchorowałem ale i Covid-u nie dostałem. A może miałem ale nie wiedziałem, taka bezobjawowa sraczka ?

Z drugiej strony, to że rzuciłem planie i biegam z pewnością poprawiło moją kondycję i siłę organizmu.

Tylko co dalej ☹ zakończyłem bieg w dwie strony. Muszę szukać nowych pomysłów, nowych biegów. Sobótka w zapasie za kilka tygodni. Może jakiś maraton ?