Po narodzinach Żankloda
Nie było łatwo, jestem dumny z postawy i siły zarówno Jadwigi jak i Halki. Jedna odnalazła się u dziadków nie powodując u nich ani jednego dodatkowego siwego włosa.
Ela zrealizowała zadanie dane przez nas pośrednio a przede wszystkim przez naturę „urodziła” Pipka ?
Jestem dumny z niej bardziej niż kiedy przebiegła swój pierwszy półmaraton, a nawet bardziej niż przebiegła (to nie tylko gra słów), maraton w NY.
Urodziny Aleksandra w naturalnie zmniejszyła moją obecność na drogach i bezdrożach Karwian. Jesteśmy wszyscy na etapie poznawania siebie od nowa + nowy członek rodziny. Największą robotę robi Ela. Nie mogę jej zastąpić w wielu czynnościach …
Ale od biegania jestem uzależniony. Wybrany wózek, z pewnością przyda się podczas biegów. Profesjonalna robota.
Czy Olo będzie równie chętnie co Halka z nami biegał? Mamy taka nadzieję ?
Kilka fotek z trasy. Wakacje za pasem, wchodzimy w czas wakacji. Na dworze gorąco.
W tym roku mogę powiedzieć że jestem prawie spełnionym biegaczem, biegałem w każdą pogodę, pamiętam każdą temperaturę.
