Sahara ?

Czy to nas czeka? Jak sadzę wielu z racjonalnie myślących zauważa na przestrzeni lat wiele zmian pogodowych. Jestem świadkiem takiej zmiany.

Gorąco wybitnie gorąco, deszczu tyle co na lekarstwo, a jeśli już pada łączy się to z burzą.

W tym sezonie nie miałem okazji biegać w deszcz czy burzę … jeszcze kwestia czasu. Więcej dni pogodnych i gorących, na trasie tumany kurzu, ziemia spalona i sucha jak pieprz. Otwarte przestrzenie to nieodmiennie skwar, bez czapki nie podchodź ?

Mam doświadczenie w gorących półmaratonach, wlewam w siebie prawie odpowiednie ilości wody. Na trasach mogę obserwować naturę w pełnej krasie letnich pól, gotowych do zbiorów, czekających na rolnika.

Powinienem przygotować się do wymiany butów, już jakieś 30% przekroczyłem ich użyteczność.

Nie zapisałem się jeszcze na żaden bieg. Muszę się nad tym zastanowić. Jak w przypadku Halki kręgosłup przestał mnie boleć 3 dni po urodzeniu tak tym razem zaczął mnie boleć 3 dni po urodzeniu ?