Jak narzekałem na ból ścięgien Achillesa, tak na razie ból ten odchodzi w zapomnienie.
Jesteś gotów, podpowiadało mi jeszcze do wczoraj, każde ścięgno, mięsień, szeptała ulica, a krople deszczu wygrywały tempo 11,5. Jeszcze wczoraj … dziś o moich planach muszę zapomnieć. Dobiegnięcie do Wozu Drzymały i z powrotem wymaga co najmniej 20-25 min. Ja mam jakieś 15 do chwili, kiedy muszę udać się do łazienki…
Jak w sam raz, zachorowałem na grypę jelitową, przytargana przez Żankloda. W moim żołądku pierwszy raz od „nastu lat” odgłosy przypominają bulgotania, przelewania. Bagno wewnątrz, którego odbywa się bitwa o ostanie zasoby, przegrani są wyrzucani za burtę co 15 min.
Jutro będzie lepiej, polepszy mi się i zrobię 5 km.
