Od samego rana padało, to jesień i nie powinno mnie to dziwić.
Biegałem w każdą pogodę i lekki deszcz mnie nie zatrzyma. Temperatura dobra, chodź wyczuwalnie wysoka. Nie ma co narzekać, ale ciągle pada a buty nowe. Deszcz ma to do siebie, żeby przestać padać i ewentualnie zacząć po chwili ze zdwojoną siłą. Warunkiem jest żebym ja był w tym czasie na trasie. Wiedziałem że go zaskoczę bo dziś zaplanowana 5 iątka 😊
Przebiegłem te 5 km, bez jednej zadyszki. Na 10 km dziś nie było szans. Muszę więcej czasu spędzić na przygotowaniach do biegu, budować kondycję.
