Alle… alerty RCB dostajemy regularnie jak tylko ma się wydazyć w pogodzie cos więcej jak powiew wiatru powodowany lotem komara. Przed wczoraj otrzymaliśmy informację o silnych powiewach wiatru i załamaniu podogody, wzmożonych opadach śniegu. Sprawdziło się, pierwszy raz jak wyszedłem się przebiec wiało tak bardzo, że wróciłem do domu po kilku metrach. Wiało wyjątkowo, na tyle mocno aby w perspektywie bieg po lotnisku skutecznie odebrał mi resztki chęci na bieganie.

Dziś nauczony doświadczeniem wyszedłem przygotowany na wiatr. Aura jak często, tak i tym razem miała swoje plany i dołożyła zacinające opady śniegu. Buty do suszenia, oddech płytki 😊 okulary parują w każdej sytuacji jak za dobrych czasów covid w spożywczym.

Spróbowałem zrobić 16 km. Garmin zbuntował mi się po raz kolejny, bateria padła w czasie biegu 4 km przed metą. Muszę sprawdzić czy jest szansa na wymianę samej baterii. Temperatura bliska zeru powoduje skoki naładowania … horror.