Przede mną już ostatnia granica – Północna. Zakończyłem biegi granicy Południe, Wschód i Zachód. W tym roku tak się złożyło, że już w lutym jestem gotowy do nowych zawodów.

To zdecydowanie fajna sytuacja. Można się spodziewać, że znacząca część biegu nastąpi w porze letniej oraz jesiennej, we wspaniałych warunkach lekkiego chłodu, pogodnych popołudni, bezwietrznych poranków. Mimo że na Lotnisku jak zawsze wieje tak będą to wiatry miłe i spokojne, przynoszące chłód i odpoczynek.

Ostatni bieg z cyklu Granic Polski pozwoli mi na zdobycie medalu, który łącznie z pozostałymi trzema można połączyć żeby stworzyć ramkę. Wygospodaruję jakąś ramkę i powieszę je na ścianie.

Wypada się zapisać na jakiś fajny bieg.
PS.
Na jednym ze zdjęć pojawia się budynek. Zdjęcie zrobione jest na Bielanach Wrocławski za tzw. granicą. W miejscu gdzie muszę przekroczyć drogę krajową nr. 8 więc robię to tak często jak muszę. Budynek ten za każdym razem zwraca moja uwagę. Fasada jak widać potrzebuje naprawy, ciepłe światło latarni ulicznych stwarza półmrok i atmosferę zapomnienia, tajemnicy i ciszy.
Jest kilka takich miejsc gdzie warto zatrzymać chwilę. Niedługo tej fasady i budynku tam nie będzie.
