Finał, koniec, udało się bieg na dystansie 726 km Rysy – Gwiazda Północy uważam za zakończony.
Nie było łatwo, co jest jasne. Zacząłem w marcu 2021, słabo i bez polotu. Im dalej w las tym lepiej. Nie ukrywam że kondycja rosła w miarę przebieganych kilometrów. Zwiększanie intensywności, częstotliwości w tym dystansu w ostatnich 2 tygodniach podziałało bardzo pozytywnie.

Lato w tym roku (2021 r.) zdecydowanie jest ciepłe, okazało się ze zupełnie inaczej biegnie się w dniach gorących a inaczej w dni chłodniejsze. Nie jest to oczywiście odkrywcze, każdy początkujący biegacz o tym wie. Jednak ja sprawdziłem to na sobie, poczułem co oznacza biegać w temperaturze 32 oC i jak organizm potrafi przełamywać swoje dotychczasowe ograniczenia kiedy temperatura jest sprzyjająca.
Nie mogę zapomnieć o nich i dziękuję moim kobietkom za to że wytrzymały ze mną w tym czasie, moje stany kiedy cukier spadał m na łeb na szyję, kiedy rzucałem wszystko po to żeby biec niezależnie od pogody, obowiązków.
Już planuje kolejne wyzwania. Na początek wspólny bieg w półmaratonie krakowskim.

