Jak opóźnić informację, pobijając rekord …
Już dano po Nowalijce, bieg w cieniu Ślęży zakończony zdecydowanie pozytywnie. Bieg ten miał być przystankiem i zarazem poważnym sprawdzianem przed Nocnym Wrocławskim. Zakładałem, że jeśli wokół góry po nawierzchni asfaltowej przebiegnę względnie dobrze, to po płaskim w mieście będzie jeszcze lepiej.

Dziś jestem przekonany, że to dobrze wróży, ale kondycja sama się nie zrobi. Muszę trenować, i nie mogę przesadzać. Okazuje się, że odpoczynek jest równie ważny jak właściwie dobrany trening. Wraz ze spadkiem masy muszę popracować nad mięśniami całego ciała. Bez tego nie będzie żadnego progresu.

Nowalijkę udało mi się przebiec w miarę równym tempem. Zakończyłem z czasem 01:40 … i coś tam.
