Ostatni z cyklu biegów granicznych. Jutro w majową niedzielę zakończę bieg wokół granic Polski ostatnie 10 km z 2865 km. całości.

Ostatnia z granic Północna ma 742 km chyba najszybciej przebiegnięta. Jutro, jeśli zakończę będę mógł wnieść o przesłanie ostatniego medalu – w realu będą wyglądać lepiej .  Zakończę ten etap fajnie było by wziąć udział w kolejnym fajnym wydarzeniu.

Tych prawie 3 000 km nauczyło mnie wiele. Wiele kalorii straciłem, kilka kilogramów zgubiłem. Zastanawiające jest jak by to wyglądało gdybym te kalorie przejadł 😊

Cykl rozpocząłem od granicy wschodniej 774 km. jak się okazało tego było za mało. Kolejna, później kolejna granica. Obiegłem całą Polskę, wraz z wierną przyjaciółką pogodą: zmienną – zimną, gorącą, w deszcz czy śnieg. Bieganie w każdą pogodę, szczególnie w te mniej wymagające, czyli zimne dni pozytywnie wpłynęło na poziom odporności na przeziębienia, siłę kręgosłupa (samo bieganie na kręgosłup średnio pomaga).

Zużyłem w tym czasie 2 pary butów, w tym jedna zakończyła swój żywot jak w Milionerach „definitywnie”.

Co teraz jaki kraj powinienem próbować okrążać ? nie wiem brak wyzwań tego typu. Biegi wirtualne w znaczącej większości zamykają się w krótkich dystansach.